możliwosci stomatologii zachowawczej i endodoncji

Nie tylko dobra figura i schludny wygląd stanowią o atrakcyjności człowieka.

W ankietach 68% badanych deklaruje, że na podstawie uśmiechu decyduje czy rozmówca jest atrakcyjny, czy też nie. Estetyczne i zdrowe zęby zawsze przyciągają wzrok. Dziś dzięki profilaktyce i nowoczesnym metodom leczenia możemy zachować swoje własne zęby praktycznie przez całe życie.

Zęby i dziąsła wystawione są na działanie olbrzymiej ilości mikroorganizmów, których w naszej jamie ustnej może żyć nawet około 700 gatunków. Są to wirusy, grzyby i pierwotniaki, ale najliczniejszą grupę stanowią bakterie. Znaczna część z nich wciąż czeka na opisanie i sklasyfikowanie. Zadanie to nie należy jednak do najłatwiejszych, ponieważ w każdym mililitrze śliny może znajdować się aż 100 mln różnych mikroorganizmów.Z cukrów bakterie te czerpią energię i jako produkt odpadowy produkują kwasy rozpuszczające szkliwo – tak rozpoczyna się próchnica. Specjalne lakiery, żele i pasty mogą ochraniać i utwardzać szkliwo oraz remineralizować go.

Podstawa profilaktyki to ciągłe usuwanie osadu nie tylko z powierzchni zęba, ale też przestrzeni między zębami - dlatego należy używać nici dentystycznej oraz irygatorów wodnych.

Na początku choroby, gdy tylko widoczne są plamy na powierzchni zęba, profilaktyka i właściwa higiena jamy ustnej mogą próchnicę nawet zupełnie powstrzymać. Ponieważ bakterie wytwarzają fluoryzujące produkty przemiany materii, w odpowiednim świetle możemy wypatrzeć zmiany nawet pod nienaruszoną powierzchnią szkliwa.

Lakowanie zębów u dzieci jak również u dorosłych, którzy nie mają ognisk próchnicy ma ogromne znaczenie profilaktyczne jednak dotyczy próchnicy szczelinowej na powierzchniach gryzących, która ogranicza się do szkliwa. Jeśli jednak mamy juz rozpoznany ubytek trzeba go otworzyć i oczyścić. Natomiast to czym ubytek zostanie wypełniony jest kwestią estetyki i kosztów. Stomatologia zachowawcza obecnie chce uratować jak największą część zdrowego zęba.

Wypełnienia odbudowujące utracone tkanki zębów muszą być trwałe i szczelne, ponieważ każde kolejne borowanie w zębie bardzo go osłabia. Przepuszczalność światła w dzisiejszych kompozytach jest porównywalna z przepuszczalnością szkliwa, kolor jest więc „wychodzi” już z głębi, a plomby są niewidoczne.

Wciąż walczymy o polepszenie jakości krawędzi wypełnień. To co widzi pacjent może być piękne, ale nie koniecznie musi być po szczelne. Próchnica wtórna, czyli taka która robi się już w obszarze wykonanego wypełnienia jest najczęstszą przyczyną i wskazaniem do wymiany istniejących wypełnień, a jej diagnostyka nie jest łatwa.

Dlatego też wraz z rozwojem kompozytów rozwijają się również systemy łączące szkliwo i zębinę z kompozytem. Dzisiejsza technika i chemia pozwala na związanie wypełnienia z tkankami zęba przez co możemy jeszcze wzmocnić pozostałe struktury zęba. Popularne plomby kompozytowe pozwalają na bardzo oszczędzające naprawy w przypadku małych i średnich ubytków, ale gdy defekt jest większy nie od razu też musimy chować ząb pod koroną protetyczną.

Obecnie dzięki nowym materiałom bardzo dynamicznie rozwijają się techniki wykorzystujące tzw. Inleye.

Inley czyli wkłady w części koronowej zalecane są do odbudowy rozległych ubytków zęba oraz w trudno dostępnych miejscach. W takim przypadku lekarz po oczyszczeniu zęba z próchnicy pobiera wycisk masą silikonową i w pracowni wykonywany jest model gipsowy. Na takim modelu, a nie w ustach pacjenta, przygotowywane jest nowe wypełnienie.

 

 

Następnie, na kolejnej wizycie, lekarz „cementuje” w zębie taki wykonany wkład. Konieczne są więc dwie wizyty – pierwsza na przygotowanie zęba, a druga na oddanie wkładu. Pomiędzy nimi oczyszczony ząb osłonięty jest opatrunkiem.  

 

 

Mamy więc dwie podstawowe możliwości rekonstrukcji zęba – możemy materiałami kompozytowymi odtworzyć punkty styczne i guzki zęba lub w metodzie pośredniej wykonać gotowy wkładu w pracowni protetycznej. Taki inley możemy wykonać z kompozytu, z ceramiki lub ze złota. Złoto jest kowalne i ma właściwości bakteriobójcze, więc jeśli estetyka na to pozwala to jest bez wątpienia najlepszym materiałem.

 

 

 

Teoretycznie wkłady ceramiczne są mniej skłonne do absorbowania naprężeń czynnościowych i przypuszczalnie przesyłają więcej napięć mechanicznych na ściany ubytku niż bardziej miękkie materiały kompozytowe. Takie wkłady wykonane w pracowni mogą nam również pomóc w podniesieniu wysokości zęba ( wtedy nazywane jest to overlay )  

 

 

 

Dzięki technologii CAD/CAM i gabinetowym frezarkom lekarz może również taki inley wykonać przy pacjencie po uprzednim zrobieniu zdjęcia ubytku miniaturową kamerą .

 

Praca jest projektowana w specjalnym programie komputerowym, a następnie wycinana z bloczka ceramicznego lub kompozytowego.

 

Po ostatecznym wykończeniu może być zacementowana w ustach pacjenta

 

 

 Endodoncja

 

Naczynia krwionośne i gałązki nerwowe zęba, czyli miazga, znajdują się w najgłębszej jego części czyli komorze.

Normalnie są szczelnie odizolowane od jamy ustnej twardą osłoną zębiny i szkliwa. Jednak wskutek nie leczonej długo próchnicy lub  przebytego urazu zęba dochodzi do zakażenia i rozwoju procesów chorobowych w miazdze. Korzenie takiego zęba muszą zostać oczyszczone i wypełnione szczelnie materiałem.

Miazga nie jest niczym innym jak końcową odnóżką całego systemu krwionośnego i nerwowego, a zainfekowana staje się stałym  źródłem bakterii dostarczanych do organizmu.

Ponieważ w jamie ustnej urzędują jedne z bardziej zjadliwych szczepów bakterii to  stwarzamy im w ten sposób znakomite wrota to rozprzestrzeniania się w zakamarki naszego ciała. Przewlekłe stany zapalne, stany ropne i pozostawione korzenie zgorzelinowe stają się ogniskiem zakażenia i mogą przyczynić się do wystąpienia chorób serca, nerek i stawów.

            Warto też pamiętać, ze jeśli doprowadzimy do ostrego bólu to lekarz może mieć problem ze skutecznym znieczuleniem. Tkanki objęte stanem zapalnym naszpikowane toksynami bakterii mają kwaśne środowisko, w którym środek znieczulający ulega „dezaktywacji”. Wtedy lekarz może zadecydować się najpierw na podanie antybiotyku i wyciszenie stanu zapalnego.

Pamiętajmy jednak, że obecnie wiele zębów da się wyleczyć i decyzja o usunięciu powinna być absolutnie ostatecznością. Skuteczność leczenia kanałowego jest wysoka, choć przy dzisiejszej technice kosztowna. Wciąż jednak to postępowanie tańsze i mniej inwazyjne niż usunięcie uszkodzonego zęba i zastąpienie go mostem protetycznym, bądź wykonanie implantu.

            Leczenia kanałowe rozpoczynamy od oczyszczenia próchnicy i wykonania dostępu do części korzeniowej. Zasadnicze leczenie kanałowe często można zakończyć od razu na pierwszej wizycie. Ważne jest aby poza usunięciem obumarłej miazgi mechanicznie poszerzyć nawet bardzo zakrzywione kanały korzeniowe. Użycie powiększenia mikroskopu pozwala na znalezienie wszystkich kanalików, a pominięcie kanału to najczęstsza przyczyna niepowodzenia w leczeniu.

Za pomocą mikroskopu można zajrzeć do wnętrza korzenia i na przykład zlokalizować i wyjąć złamane narzędzie lub udrożnić ujście bardzo cienkiego kanału - dawniej rzecz niemożliwą do zrobienia. Dlatego też przed większymi pracami decydujemy się na powtórne leczenie kanałowe. Objawem wskazującym na taką konieczność może być niekoniecznie ból, a jedynie widoczny na zdjęciu rentgenowskim brak wypełnienia lub ciemna plama w okolicy wierzchołka korzenia. Taki cień świadczy o toczącym się przewlekłym stanie zapalnym wokół wierzchołka korzenia. Ząb taki nie powinien ( bez doleczenia ) być brany pod uwagę jako wsparcie protetyki.

 

 

 

 Powtórne leczenie kanałowe jest zawsze bardziej skomplikowane i mimo wysiłków lekarza oraz techniki  kończy się niepowodzeniem. Starannie przeleczone i wzmocnione wkładem korzeniowym zęby mogą służyć przez lata. Ząb po leczeniu kanałowym, szczególnie tylny – trzonowy, powinien zawsze być wypełniony inley’em lub osłonięty koronką. Trzeba też rozważyć zasadność założenia wkładu koronowo-korzeniowego.

 

Z problemami zapalenia miazgi w korzeniu zęba i koniecznością leczenia kanałowego związana jest też paradontoza, ponieważ tkanki trzymające ząb oraz miazga są ze sobą strukturalnie i czynnościowo powiązane z uwagi na bliskie sąsiedztwo.

Wiemy dziś, że zęby z chorobami przyzębia dają zmiany w miazdze, a infekcje miazgi mogą być przenoszone na tkanki przyzębia. Obserwujemy wiele zmian „mieszanych” o nieustalonej etiologii (miazgowej czy przyzębnej). W związku z tym często należy rozpoczynać leczenie paradontozy od właściwej terapii endodontycznej t.j leczenia kanałowego zęba. Obecność zapalnie zmienionej lub martwej miazgi w jamie zęba odgrywa znaczącą rolę w inicjacji i progresji choroby przyzębia. Mamy dowody na to, że ponowne odtworzenie przyczepu dziąsła do korzenia może być utrudnione jeśli terapia periodontologiczna jest podejmowana przed leczeniem endodontycznym.

 

Jeśli jednak natura daje nam się cieszyć zdrowymi zębami, ale chcemy poprawić na przykład ich kolor to możemy sięgnąć do technik wybielania. Zabiegi kosmetyczne do których zaliczamy m.in. wybielanie, drobną korektę kształtu, czy instalowanie biżuterii to zabiegi, które nie są wykonywane ze wskazań medycznych i które bardziej upiększają, niż leczą. Naturalnie, trzeba zachować w tych działaniach zdrowy rozsądek i pamiętać, aby przede wszystkim nie zaszkodzić pacjentowi.

Wybielanie to chyba temat, na który wypisano tony papieru. Tu dominują dwie szkoły: wybielać w gabinecie lub w domowym zaciszu. Obie metody mają swoje plusy i minusy, choć prowadzą do zadowolenia pacjenta.

W dzisiejszych czasach żyjemy szybko i chcemy szybko widzieć efekty pracy, dlatego łatwo ulegamy procedurom, które spektakularnie dokonują zmian. Do takich należy bez wątpienia gabinetowe wybielanie zębów - jednak trzeba pamiętać, że to działa trochę jak solarium. Po pierwsze uzależnia, bo do dobrego łatwo się przyzwyczaić, a poza tym tydzień po skończonym wybielaniu pacjentom wydaje się,  że „taki kolor to mieli zawsze” i ciągle ten proces chcą powtarzać.

W każdej metodzie wybielania najważniejszy jest specjalny żel nakładany na powierzchnię zębów. Istotne jest jego stężenie i czas penetracji zęba. W gabinetach dodatkowo aktywujemy proces poprzez działanie światła akceleratora, jednak to zadaniem żelu jest zapewnienie rezultatu, oraz zmniejszenie wrażliwości szkliwa już po skończonym wybielaniu.

Silne stężenie używane w gabinecie może być krótko na zębach przez co nie mam czasu na wniknięcie w głębsze warstwy. Wybielanie domowe używa niższych stężeń, ale za to dłużej i ma możliwość w kolejnych dniach dotarcia do głębszych warstw szkliwa i uzyskania ładniejszego koloru. 

Odpowiednią metodę najlepiej dobierze dla pacjenta lekarz jednak zawsze trzeba pamiętać, że  pracuje on w pewnych ramach jakie stworzyła anatomia u danego pacjenta.